Jak często zdarza Ci się pomyśleć po kłótni: „Dlaczego znów dałem/łam się w to wciągnąć?” A kiedy ostatnio zauważyłeś, ze wciąż wchodzisz w te same spory i konflikty – tylko tym razem z szefem, partnerem czy koleżanką z pracy? Kiedy spojrzysz wstecz zauważysz te same mechanizmy, powtarzające się schematy i role. Zastanawiałeś się kiedyś skąd to się bierze? Wiele wyjaśnia Eric Berne, twórca analizy transakcyjnej, w swojej książce „W co grają ludzie”.
Pokazuje nam, że wiele relacji, w które wchodzimy lub w których od lat funkcjonujemy – opiera się na nieświadomych scenariuszach – tzw. grach psychologicznych, w których przyjmujemy konkretne role. Zrozumienie mechanizmów tych gier pozwala nam wyjść z błędnych wzorców zachowań i zacząć budować autentyczne, zdrowe relacje.
Teoria ról według Erica Berne’a
Berne zauważył, że ludzie – często nieświadomie – angażują się w powtarzalne wzorce zachowań, które mają ukryty cel emocjonalny. Te wzorce nazwał grami psychologicznymi. W każdej takiej grze ludzie przyjmują jedną z trzech ról:
1. Ofiara
Osoba, która określa siebie jako bezsilną, poszkodowaną, która często narzeka, a z drugiej strony nie podejmuje żadnych działań, by zmienić swoją sytuację.
2. Prześladowca
Osoba krytykująca, dominująca, apodyktyczna, często obwiniająca innych i pokazująca swoją nad nimi wyższość.
3. Wybawca
Osoba, która wchodzi, by „ratować” innych – często nieproszona – i przejmuje odpowiedzialność za cudze problemy.
To, co jest szczególnie interesujące w teorii gier psychologicznych to fakt, że role te mogą się dynamicznie zmieniać w trakcie jednej interakcji lub relacji. Na przykład – jeśli w jakiejś sytuacji wybawca poczuje się niedoceniony, może przejść w rolę prześladowcy, a potem w rolę ofiarą. Zależy to od tego, czego aktualnie „szuka” i jakie swoje potrzeby zaspokaja tą relacją.

Gry w życiu prywatnym
W relacjach prywatnych (partnerskich, rodzinnych, przyjacielskich) gry psychologiczne są bardzo powszechne. Opierają się one na emocjach i nieuświadomionych potrzebach, powtarzają się tak długo, aż ktoś z uczestników relacji przerwie ten cykl.
-
W związku: Jedna osoba stale „ratuje” partnera (np. pomaga mu w pracy, organizuje wszystko), aż w końcu czuje się wykorzystywana i staje się prześladowcą („Nigdy mi nie pomagasz!”).
-
W rodzinie: Dziecko przyjmuje rolę ofiary („Nikt mnie nie rozumie”), rodzic staje się wybawcą, a potem prześladowcą, kiedy jego frustracja narasta.
Jak zatrzymać błędne koło gier? Najpierw musimy uświadomić sobie, że uczestniczymy w grze. To pierwszy krok, który pozwala zatrzymać ten cykl. Zamiast odgrywać rolę, możemy wrócić do autentycznego kontaktu – wyrazić swoje potrzeby wprost, bez manipulacji, w oparciu o fakty, a nie emocje.
Gry w życiu zawodowym
W środowisku pracy gry psychologiczne są trudniej rozpoznawalne przez panująca hierarchię, ale mają równie duży wpływ.
-
Szef jako prześladowca: Krytykuje bez konstruktywnego feedbacku, utrzymując pracowników w roli ofiar, stale jest niezadowolony, żaden projekt czy zadanie nie jest wystarczająco dobry w jego opinii.
-
Pracownik jako wybawca: Przejmuje obowiązki innych, by zyskać akceptację, być lubianym, zawsze na wszystko się zgadza, rezygnuje z siebie i swoich potrzeb na rzecz innych, tłumacząc to dobrem zespołu, ale później często czuje się przeciążony i niedoceniony.
-
Zespół w grze „Tak, ale…”: Jedna osoba zgłasza problem, inni dają rady, a ona na każdą odpowiada: „Tak, ale to nie zadziała…”. Nikt nie czuje się wysłuchany, a problem się nie rozwiązuje.
Rozpoznanie tych ról i gier w zespole pozwala poprawić komunikację, współpracę i zaufanie. Lider, który zna teorię Berne’a, potrafi wyłapać destrukcyjne wzorce i zatrzymać je – zanim doprowadzą do konfliktu lub wypalenia.
Jak wyjść z gier?
-
Zidentyfikuj grę – Zastanów się: czy ta sytuacja się powtarza? Jakie obserwujesz mechanizmy? Czy czujesz się wciągnięty w znajomy schemat?
-
Nazwij rolę, którą najczęściej odgrywasz, lub odgrywasz w konkretnej relacji – Czy jesteś wybawcą, ofiarą, czy prześladowcą?
-
Zrezygnuj z gry – Zamiast grać rolę, mów otwarcie o emocjach i potrzebach.
-
Określ i jasno wyraź swoje potrzeby – tylko z tego poziomu możesz prowadzić prawdziwy dialog, oparty o szacunek i empatię.
Rozpoznanie gier, które toczymy z innymi (i ze sobą!), to pierwszy krok do większej świadomości na wszystkich polach – w domu, w pracy, w przyjaźni, właściwie w każdej relacji. Gdy przestajemy grać, stajemy się wolni i zaczynamy budować relacje bez cienia manipulacji.
